Istnieje swego rodzaju powszechne przekonanie, że bez manipulacji nie da się skutecznie uprawiać polityki. Niestety jest w tym sporo racji. Bo jeśli my jej nie uprawiamy to zrobi to za nas ktoś inny. Nie ma chyba lepszego przykładu pokazującego manipulację w polityce niż wybory. Właściwie nie ma większego znaczenia czy to wybory prezydenckie, parlamentarne, sejmowe czy jeszcze jakieś inne.
Każde ugrupowanie polityczne czy też sami politycy starają się jak najskuteczniej wpłynąć na wyborców aby przedstawić siebie w jak najlepszym świetle. Jedyną z technik pomagających osiągnąć ten cel jest właśnie manipulacja w polityce. Żaden polityk nie przyzna się do stosowania takich technik choć wielu otwarcie mówi o tym. Czy to jest problem i czy powinniśmy się tego bać?
Znowu kłania się nasz zdrowy rozsądek i trzeźwe patrzenie na sytuację. W dobie kryzysu polityk obiecujący wszystkim podwyżki i miejsca pracy jest kłamcą, który nieudolnie próbuje wykorzystać techniki manipulacji. Wszystko tak naprawdę zależy od nas samych. To od nas zależy, czy uwierzymy w słowa, które słyszymy od polityków.